Posty tematycznie:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 stycznia 2015

Czy szczęście jest różowe?


Zaczął się kolejny nowy rok, któryż to już w naszych kalendarzach? Róż może i bywa ostoją kiczu, ale przecież różowe okulary warto nosić w kieszeniach. Podobnie jak marzenia czy wspomnienia. Banalna różowa nuta zawisła od kilku lat nad elementami w mojej brązowo-beżowej sypialni. Moje marzenia o różowych bombkach zostały oprotestowane, nawet do sypialni nie przemknęła wizja małej jodły z dominantą kiczu. No ale od czego wojna partyzancka? A więc cichcem, cichaczem zrobiłam na styropianowych stożkach takie dwie różowe, szczęśliwe choineczki. Dwa drzewka szczęścia. Jedno z taśmą pomponikową, drugie z cekinową. Wyciągnęłam z niebytu szuflad cekinowe jajka, które w sezonie mogą imitować szyszki. Choinka już po trzech królach rozebrana a ja nie mogę się z nimi rozstać. Wiem, że to nic wspaniałego, nic wielkiego ale trudno mi się do nich nie uśmiechać jak rano się budzę. Już nie jedno Drzewo Sekretów a dwa :) no dobrze, dwie sekretne choinki ugrupowania Różowej Partyzantki Domowej.


Czuwaj! RPD!

wtorek, 25 listopada 2014

Makieta - zamek templariuszy wraz z katedrą







Życie stawia wyzwania, dziecko także, szkoła? jakżeby inaczej. W naszym domu zawitało widmo robienia makiety ciągnąc za sobą dylemat - co by tu? jak by tu? z czego by tu - zrobić rzeczoną makietę. Syn miał pomysł makiety bazyliki Św. Floriana, ale na szczęście udało mi się ten koncept skutecznie odsunąć z niebyt. Z odsieczą przyszedł Arn Templariusz i tak powstał pomysł na zamek templariuszy a potem usłyszałam - a tu będzie katedra, musi być katedra. Jednak 4 klasa to nie wydział architektury i zdecydowanie wolę, żeby dziecko puściło wodze swojej fantazji. A ja razem z nim. :)