Posty tematycznie:

piątek, 22 sierpnia 2014

Bielą malowane (bielone)


Jak dobrze czasem mieć zupełnie wolną ręką. Otóż wybieramy się na rodzinny ślub, nie mam zamówienia, nie mam ram, kolorów, pomysłów Młodych. Nic nie mam - oprócz swojej wyobraźni. Rodzina więc skrzynia jest ogromna, a hortensjowy papier czekał chyba 8-9 lat, żeby wykorzystać ten piękny wieniec. Wkomponowałam wewnątrz imiona Młodych oraz datę ślubu. Całość (oprócz cieniowań malarskich) jeszcze na sam koniec kilka razy bieliłam i żeby nadać kolorom lekkość, i żeby je nieco złamać. Można szaleć z kolorami, jednak klimat ślubnej pracy wymaga pewnej lekkości i pastelowych barw. Cóż jeszcze - tradycyjne reliefy stencil 3D, woskowane. Na sam koniec zachciało mi się uwypuklić datę. Bardzo mi się przydały PerlenPearl srebrne i o dziwo ładnie udało mi się je wpasować w literownictwo, które sobie wcześniej narzuciłam nadrukiem. Do całości kartka z życzeniami (jak dobrze łączyć decu i scrapbooking). Skrzynia jak na razie mieści porcelanowy prezent a mam nadzieję (w przyszłości zupełnie już niedalekiej) pamiątki ślubne. Miło będzie po latach zajrzeć do jej wnętrza. 

Cierpliwym zostawiam zdjęcia z sesji foto, niestety mam problem by umieścić tylko kilka. Są chwile, kiedy żal oddać świeżo przygotowany przedmiot. Z tą skrzynią wyjątkowo ciężko mi się rozstać.











19 komentarzy:

  1. śliczna skrzynia!! Młodzi będą napewno zadowolenie

    OdpowiedzUsuń
  2. Skrzynia cudna, a motyw rzeczywiście piękny!

    OdpowiedzUsuń
  3. I jak tu nie cieszyć się, jak tyle dobrych słów płynie do serducha? Aaaaa zapomniałam - że ja kocham hortensje :) swojego czasu kupowałam każdy papier/serwetkę z nimi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie ten hortensjowy papier użyłaś . Cudne cieniowania! prezent wymarzony!
    Ja też kocham te kwiaty i nawet mam ich kilka odmian w ogrodzie :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech zazdrość o ogród mnie skręca. Serio. Dziękuję za ciepełko!

      Usuń
  5. No chyba normalnie za mąz wydać się muszę - raz kolejny i nie mam pojęcia co na to mój dotychczasowy pan M. Ale dla takiego cuda chyba zaryzykuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są też skrzynie rocznicowe :) albo na urodziny... powodów można mieć więcej niż ten śluby. Ja się kiedyś dopieściłam skrzynią z własnym imieniem! A co :)

      Usuń
  6. Przepiękna skrzynia! Też uwielbiam hortensje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam straszliwego bzika na hortensje. Czy to się da leczyć?

      Usuń
  7. Bardzo "twoja" praca - te hortensje, cieniowania... a bielenie! cudnie nadało pudrowy, delikatny charakter skrzyni. Bielenie na koniec - to ci pomysł ! Pewnie kiedyś wykorzystam... Dzięki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu :) jakoś nie pasował mi mocny kolor na boku (czyli same hortensje) i jak to bywa - przypadek matką wynalazków ;) skończyło się bieleniu całości. Dzięki za ciepłe słowa i odwiedziny.

      Usuń
  8. Absolutnie piękna! Delikatna, romantyczna...Cudo!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zależało mi na romantyźmie i lekkości. Cieszę się, że wyszło :) bo z zamiarami to różnie bywa ;)

      Usuń
  9. Witam :)
    Jeśli chciałabyś odświeżyć wygląd swojego bloga serdecznie zapraszam do przejrzenia naszej strony
    https://www.facebook.com/wystrojbloga
    Z chęcią zmienimy dla Ciebie wygląd twego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna jest ta skrzynia...te cieniowania wyszły cudnie i wszystko tak lekko rozbielone, skojarzyło mi się z taką lekką chmurką pierzastą....Kocham hortensje, też mam dużo papierków i serwetek z nimi...ale cieniować tak jeszcze nie potrafię;(
    Zachwycił mnie także wzór szablonu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludko ja pamiętam, że moja droga do cieniowań była bardzo długa i w znacznej mierze mój styl (jeśli taki mam) to dzieło eksperymentów i przypadku. Dlatego nie lubię (bo się martwię) jak czytam (bo ktoś pisze), że nie umie cieniować, bo pewnie umie (albo za chwilę będzie umiał/umiała) tylko nie wierzy w siebie. :) Witam drugą zabzikowaną siostrzaną duszę! Hortensje zamiast róż! chciało by się krzyczeć.

      Usuń
    2. Z tą wiarą we własne siły to różnie bywa,)
      Muszę próbować cieniowań różnych, tylko zawsze się boję, że zepsuję, więc nie ryzykuję;) Wielka buźka:)

      Usuń
    3. A spróbuj przelakierować przed cieniowaniem. Jeśli coś pójdzie - nie tak - zmyjesz.

      Usuń
  11. Pięknie wyszła. Dla takich prezentów warto brać śluby :)

    OdpowiedzUsuń