Posty tematycznie:

sobota, 19 grudnia 2009

Bombki jak Noc Wigilijna












Przepis na bombki wcale nie jest taki skomplikowany. Ale od początku... bombki dekorowane od środka - przeze mnie niedoceniane, trochę omijane. Dwa lata temu spróbowałam i nie byłam zadowolona z efektu - zostały wewn. przy motywie ślady po kleju.
*
Widziałam bombki Sylwi, Joli... i głębiej się nad sobą zastnowiłam - trzeba spróbować!
*
Przykleiłam do wewn. wycięty motyw (i nacięty jeśli taka była potrzeba). Trzeba było być szybkim w naklejaniu i w wycieraniu nadmiaru kleju (poza motywem). Potem gąbka, zrobiłam na niej nieregularną plamę z farb brokatowych sinusa (trzy odcienie fioletu) - przetapowałam. Kolejny ruch to ciemnofioletowa farba Perfetto (nie dość, że ma dobrą przyczepność do akrylowej bombki to jeszcze szybko schnie i zawiera bardzo dużo pigmentów). Cieniutkim pędzelkiem o długim włosiu, na zewnątrz, nad motywami narysowałam zawijasy za pomocą ArtMedium, a potem obsypałam Mikrokulkami.
&
Druga strona bardzo podobnie - tylko przyłożyłam szablon (tu polecam klej montażowy/tymczasowy do szablonów) i zamiast farby położyłam ArtMedium i obsypałam mikrokulkami. Efekt mnie zaskoczył - ArtMedium (pomimo moich obaw) rewelacyjnie przytwierdziło mikrokulki! a przecież powierzchnia jest bardzo śliska i bez primerów/grunotowania czasem ani rusz.
&
Chyba najdłużej bawiłam się z kokardkami z organtyny - trzeba było je zabezpieczyć przed strzępieniem - czyli długie prostokąty opalić przy płomieniu świecy, ale tak żeby nie straciły kształtu prostokąta - dlatego takie "zabawy" ze świeczką polecam robić głęboką nocą: lepiej widać wtedy kontury do nadpalenia.
_-_-_
a poniżej więcej zdjęć:

23 komentarze:

  1. Niespotykane, piękne... nadzwyczajny kolor
    uwielbiam je!!!
    kurcze z chęcią powiesiłabym takie na mojej choince...
    Ściski
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  2. O cie florek... Szczęka mi klapnęła na klawiaturę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne! :) Kolor nietypowy, ale robi wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  4. o czymś taki marzyłam!!!!!!!!!Te kolor!!!!!!!!!!!! Nie sądziłam ,że można tak piękne bombki wykonać. Mistrzostwo!!!!!!!!!! Słowa nie są w stanie opisać tego piękna. Pozdrawia!
    http://zakatekelizy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. przepiękne bombki, takich w życiu nigdy nie widziałam, są na prawdę jak z bajki... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeżu,jeżu nasz....cudne...

    OdpowiedzUsuń
  7. żebyście widziały jak się teraz różowię... :o) dziękuję kochane - wyściski wysyłam i sił nabieram może do nowych?

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne, bardzo oryginalne i niepowtarzalne. Efekt niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowne są, absolutnie doskonałe, no mistrzostwo świata, szczękę zbieram z podłogi!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękne!! Ten kolor jest boski! Pięknie Ci wyszły zawijaski z mikrogranulkami!! Całość zachwycająca!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześliczne, u nas w kraju ten kolor raczej omijany. Tutaj w Oslo jest go pełno w sklepach i bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Są piękne , iskrzące, a kolor fioletowy po prostu ach ...
    Fiolety coraz bardziej modne .
    Te bombki to jak biżuteria wygląda , gdyby były mniejsze można by było potraktować je jako medalion , wisiorek .

    OdpowiedzUsuń
  13. a co do usuwania kleju na przezroczystych powierzchniach - użyj wody z octem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładne i oryginalne bombki. Kolory super, no i te mikrokulki tworzą naprawdę fajny efekt. Nie byłam do nich przekonana, a teraz na pewno kupię na próbę.

    OdpowiedzUsuń
  15. O matulu!!! Takich cudów to ja jeszcze nie widziałam! Czarodziejskie są! Niesamowite!!
    Tchu z zachwytu mi brak!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudne są te bombki, nietypowe i bardzo oryginalne i przez to takie piękne! Podziwiam Cię Aniu za dbałość o te szczegóły i to perfekcyjne wykończenie

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu te bombki sa rewelacyjne

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepięknie wyglądają te bombki. Ich nasycone kolory, subtelne zdobienie. Jestem zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu, po prostu swietne Ci te bombki wyszly - i jakie oryginalne! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu - boskie po prostu. Jeśli ja miałam choć mały wpływ na Twój zapał do pracy, to bardzo się cieszę, choć moje to takie upośledzone rodzeństwo Twoich - te fiolety są zachwycające, skrzące jak śnieg w bożonarodzeniową noc, mają charakter i styl. Farby super, no i te kuleczki - u mnie w pudełeczku leżą takie jedne złote :-) Może zdążę przed 24.12 wypróbować - dzięki za inspirację i już nie mogę się doczekać naszych spotkań (już ostrzę pędzelki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. ach, no i zapomniałam dodać, że urzekły mnie motywy - śliczne te dziewuszki

    OdpowiedzUsuń
  22. zaniemówiłam, padłam z zachwytu, tegoż Ci moja Pani jeszcze nie widziałam, co prawda czytałam o tym ozdabiniu od srodka, ale nie miałam odwagi spróbowac, a Ty zaskoczyłas znów niezwykłą pomysłowością, niecodziennym kolorem, o wykonaniu chyba nic nie musze dodawac,
    Efekt- wspaniały,

    OdpowiedzUsuń
  23. Aniu, bombki są fantastyczne!!! Ja, raczej tradycjonalistka, nie odważyłabym się na takie kolory, ale muszę przyznać, że wyglądają niezwykle:)
    A fiolety podobno w modzie na tegorocznych choinkach...

    OdpowiedzUsuń