Posty tematycznie:

środa, 6 października 2010

benedyktyńska cierpliwość










Nie ukrywam jestem oczarowana. Słyszałam o bombkach cekinowych, gdzie każdy cekinek był przymocowywany do styropianowych bombek szpilką, aż tak cieprliwa nie jestem. W ruch poszły taśmy cekinowe, klej z pistoletu i styropianowe bazy. Początki były okupione potem, narzekaniem i mocno poparzonymi paluszkami... ale udało się. Z każdą następną bombką szło mi łatwiej. Pod koniec pracy małe bombki robiłam 20 min, duże ok dwóch godzin (małe to 8cm, duże 12cm). Warto było prawda? Straszna ze mnie sroka!

Marzy mi się w tym roku mała jodełka w doniczce i wystrojenie jej w barwy pawiego ogona... może jak choinka będzie niewielka to uda mi się?

27 komentarzy:

  1. Przecudne!! Czym jeszcze mnie zaskoczysz kobieto ty?

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne!!! Trzymam kciuki za pawią choinkę, będzie piękna;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kapitalne są! Pomysł z taśmą bardzo fajny. Zawsze to troszkę szybciej.
    Na paluszki uważaj, bo cenne.
    Ściskam wieczornie

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu świetny pomysł, a ja biedna kłułam sobie palce i jak Kopciuszek po jednej cekinie..hi hi

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne!!! :) Aleś się napracowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cierpliwości tylko pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  7. aaa jakie boskie! jak TY, żeś to zrobiła??

    OdpowiedzUsuń
  8. O...sama mam takiego miska calego w cekinach, dostalam od corki na prezent kiedy chodzila jeszcze do szkoly, zrobila sama wlasnie ta "staroswiecka metoda" ze szpilkami...chyba tez go zamieszcze na blogu-gdyby nie Ty i Twoje sliczne bombki to nie przyszlo by mi to do glowy. A jesli zrobisz taka choinke, to prosze...prosze koniecznie o zdjecie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. niesamowite, przecudowne...muszę spróbować!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja robiłam taką z pojedynczo wpinanymi cekinami na szpilkach ;-D
    Twoje faktycznie - szybsze w wykonaniu - zdecydowanie!
    Świetne wyszły!

    OdpowiedzUsuń
  11. Super! Pomysł dobry z taśmą, bo wpinać ososbno kazdy cekinek łoo!
    Fajny efekt kocowy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nooooo po prostu cudne!!! Aż się zaśliniłam... Już sobie wyobrażam drzewko tak ubrane, ale cierpliwości chyba takiej nie posiadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu kochana,
    Przecudne same w sobie i w kolorystyce.
    Jesteś nie-do-pokonania !
    JoAsia

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu, sprawiasz, że zaczynam lubić rzeczy, które wcześniej nie były miłymi dla mojego oka. Tak było z cekinami - wydawały mi się takie "odpustowe". Chyba przekonałaś mnie tym, że nie mają właśnie szpilek - taśma to jest to! W tej z przedostatniego zdjęcia jestem zakochana. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajne! A zamiast parzenia paluchów klej do biżuterii z Empiku nie byłby lepszy? i tańszy?

    OdpowiedzUsuń
  16. może? za to klej na gorąco leciutko nadtapia styropian i taśma cekinowa spodem tworzy ładniejszą powierzchnię

    ciekawa jestem też kleju do styropianu jak to będzie z nim

    próbowałam ArtMedium które normalnie jest super mocne i oblało egzamin

    *

    cieszę się że bombki się spodobały, ja ciągle chodzę i oglądam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Choinka zapowiada się naprawdę ciekawie!!! Cudne bombki wyszły, też chcę zobaczyć je na zielonym drzewku!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. niesamowite bombki, cierpliwość to ty kobitko masz wielką :) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  19. Patrzę i nie wierzę że sama zrobiłaś takie cudeńka ;) Piękne ;) Już widzę jak pięknie będzie odbijać się od nich blask światełek ;)
    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie wyszły! :)) I podobają mi się choć nie przepadam za cekinami... :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluje cierpliwości ;)))
    Efekt jest cudowny, a zatem warto poświęcić nieco czasu, by otrzymać takie cudo :)))

    OdpowiedzUsuń