Posty tematycznie:

sobota, 6 czerwca 2009

Drzewo sekretów - cz. II

Jestem tak kobieco niezdecydowana, opracowuję juz kolejny tysięczny projekt. Pokażę Wam ostatnie dwa, nawet od koncepcji "francuskiej" powoli odchodzę, tak jak odchodzę od zmysłów - którą drogą stylistyczną mam iść? ratunku!
*
The Secrets' Tree - part II
I am so hesitant as tipical woman, I draw already thousands of ST's projects. I will show you the last two, slowly but constantly I'm quiting even the concept of "French tri-colours", as I am loosing my senses - which way shoud I choose? I need a little help from my friends...

20 komentarzy:

  1. Mnie się bardziej podoba ta wiktoriańska tapeta, doprawdy nie wiem, dlaczego. Ale użytkowo chyba ten drugi projekt będzie bardziej czytelny, chociaż skoro nie wiem, o co chodzi, to tylko tak se gadam ;-)

    No właśnie, odsłonisz sekret 'drzewa sekretów', czy na razie nie pytać?

    Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sekrety kojarzą mi się z ciszą i delikatnością,więc górny motyw,według mnie,jest bardziej subtelny i tajemniczy i chyba raczej chciałabym zajrzeć za jego kulisy.Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. oczywiście że pierwszy...ale ja mam słabość do takich kolorów, kwiatów, "kukardek", ornamentów więc z góry było wiadomo co mi się spodoba.

    weryfikacja: "loqua"...loqua sobie zakręcę...heeee

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten największy sekret Drzwa Sekretów (czyli czym to drzewo jest) uchylę pod koniec lipca (trochę Was potrzymam w niepewności, ale nie mogę wcześniej). Generalnie sprawa będzie polegała na dzieleniu się sekretami, które znam. No to teraz sobie wymyślajcie... :-p podpisano: Paskuda.

    A tak serio pisząc to każde Wasze słowo na wagę złota, bo mam nadzieję że Drzewo Sekretów jest zaadresowane do Was. Po prostu liczę na Wasz współudział moje kochane towarzyszki zbrodni ;o)

    Każdy kto znał mojego poprzedniego bloga, wiedział że byłabym chora gdybym raz na 3mce nie zmieniała mu "skóry". Ciągle uczę się robienia grafiki, a więc i rozwijam, czyli mam organiczną potrzebę wprowadzania zmian. Tam nic nie było na stałe. A tu będę musiała tak opracować, że o zmianach długo, długo nie będzie mowy. Więc siedzę noce i dnie i weekendy, pracuję, opracowuję, wymyślam, zmieniam. Od myślenia to chyba z pary już mam chmurkę nad czołem :o) Istne szaleństwo, a ja w środku... i nie jest to oko cyklonu ;o)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem coś na temat niezdecydowania:)
    Ale jak dla mnie pierwsze motywy,ot pierwsze spojrzenie...:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie bardzo podoba się wersja pierwsza,jest taki jak zakątek sekretów

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też uważam,że pierwsza wersja jest bardziej "sekretna" , bardziej babska i delikatna, chociaż Ty ostatnio chyba polubiłaś czerwienie....
    bajka

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę,że będę bardzo oryginalna w tym towarzystwie- Zdecydowanie pierwszy ;)
    Dziękuję za kursik chlapania :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też wybrałabym pierwszy, chociaż w drugim prześliczne wzory i bardziej moje klimaty. Ta nazwa bardziej potrzebuje tej całej romantyczno-delikatnej sytuacji... A może jednak nową nazwę wymyślisz :-))))
    Euchenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie pierwszy!
    Choć i ten drugi fajny, ale jakoś mi nie pasuje do nazwy.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  11. Tylko pierwszy, delikatny i kobiecy. Choc drugi tez ma urok..ale pierwszy projekt podoba mi sie niezmiernie!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi też ten pierwszy jest jakoś sercu bliżsszy... Jakby to były książki to zdecydowanie wzięłabym do ręki tę pierwszą;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oba są mi bliskie, ale tam są hortensje (jeju jeju) i ja za hortensjami, jaśminem, bzem, kalinami... przepadam. Dziękuję Wam za wasze głosy, pisanie, za obecność. Już nie będzie 1001 wersji, bo zwariuję
    PS Drzewo sekretów może być jak najbardziej orientalne, ale romantyczne skojarzenie jest bardziej oczywiste. Jak popatrzeć na orient to ma wiele w sobie tajemnicy, no np. orient arabski jest oparty wyłącznie na florystyce w dekorach... tyle że to nie jest tak oczywiste na Iszy rzut oka i trzeba się przyzwyczaić... Sprawa jest nieprzesądzona, bo żeby zaakceptowac proj. Iszy muszę jeszcze coś posprawdzać :o( jak się uda, to się na nim oprę. Najgorętsze podziękowania! A.

    OdpowiedzUsuń
  14. Do mnie bardziej przemawia druga wersja. Wyrazista kolorystyka i ładne ornamenty. Takich mydłkowatych, pastelowych szat graficznych jest bardzo dużo (nikogo nie obrażając), wersja II się wyróżnia, ma styl i "charakterek".

    OdpowiedzUsuń
  15. Bestyjeczko, no właśnie chodzi mi o wyrazistość... kurcze, żeby nie kopiować klimatów innych, no ale te hortensje... teraz mnie chyba rozumiecie? nie umiem wybrać!

    OdpowiedzUsuń
  16. ja również poszłabym w kierunku drugiej wersji, kojarzy mi się ludowo, swojsko no i jest bardzo czytelnie
    w pierwszej nie bardzo podoba mi się tło, ogólnie za dużo wszystkiego i chyba nie do końca przemyślane :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przemyślane, przemyślane - będą śród tła o jednolitym kolorze, to co widać będzie II dnem :) dziękuję za Twój głos, bo teraz mnie do II wersji b. ciągnie, ale nadal zbieram Wasze głosy

    sam argument nie powtarzania popularnych klimatów jest dla mnie dość mocny, bo o to mi chodziło, o coś na pierwszy rzut oka innego od reszty - ale hortensje... chlip najwyżej trafią na blog

    piszcie, proszę - piszcie! ściskam

    OdpowiedzUsuń
  18. Obie wersje mi się podobają, ale bliższa jest mi pierwsza...za to druga jest bardzo w Twoim stylu, od razu to widać:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem za drugim bannerem.Jeśli wolno głosować.
    Zdolna babka z Ciebie jak w grafikę wchodzisz.
    A to Drzewo....to ciekawe i intrygujące.....

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgodnie z prośbą... :)
    Ja też postawię na pierwszy, zdecydowanie bardziej sekretny, bardziej "zielony" (jak drzewo), delikatny, spokojny itd. Odrzuć więc wyrzuty sumienia :)...
    W drugim drzewa nijak nie widzę ;)
    Buziak,
    Marta

    OdpowiedzUsuń