Posty tematycznie:

czwartek, 28 maja 2015

Święto Matki i macochy







Nie, nie - takiej kartki nie dostałam. Nie umiałam zajrzeć do mojej Mamy bez swojej karteczki. Naszło mnie i na wypróbowanie mix media z nowej dostawy, i na pudełko, i na okienko w pudełku, i na swojej roboty kwiatki z nowego dziurkacza fiskarsa. Wszystko pierwszy raz. Mozolnie, nieporadnie i bardzo, bardzo z łaciną w tle. Kleje nie dawały rady, Płatki się nie trzymały siebie a folia okienka. Klęłam. Nie jak szewc. Jak szewc w poniedziałek. Skończyło się na starym dobrym kleju na gorąco.

Wykorzystałam dwa bazowe papiery i jeden karton na pudełko. Reszta to mix media i szablony. Jeszcze dużo nauki przede mną. Także tej kompozycyjnej. Ale na własnych błędach uczymy się najskuteczniej.

A właśnie... miało być też i o święcie Matki i o święcie macochy. Moje dwa urwipołcie wręczyły mi kwiaty z obu okazji *no chyba że święto macochy przypada na inny dzień*. Dla takich chwil zapomina się o tym całym heroicznym, syzyfowym wysiłku dnia codziennego. I dla takich chwil dostaje się drugiego skrzydła.



6 komentarzy:

  1. To ja tu pracowity komentarz wysmarowalam i gdzież on?! Zazdroszczę... Bo chociaż w domu na dzien matki kwiaty od synów czekały... To jako macocha dostałam a'priori role tej z Kopciuszka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech chochlik jakiś pewnie.... każda ludzka relacja jest inna i każda niesie swoje radości i swoje mielizny :)

      Usuń
  2. Znalazłam - 27 lipca jest dniem macochy

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmmm, eustoma - uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hi, Really great effort. Everyone must read this article. Thanks for sharing.

    OdpowiedzUsuń