Niech Was nie zmyli mini rozmiar jajek (przepiórcze) - wcale nie są łatwiejsze, prostsze, szybsze. Im dobniejszy wzór do wyfilcowania, tym więcej zmagań nad nim. Jajeczek powstało znacznie więcej, ale lwia część opóściła domowe pielesze, nim udało mi się znaleźć spokojną chwilę na fotografowanie -wszak przedświąteczne harmonogramy są nieludzko przeładowane...
Najwięcej trudu kosztowało mnie jajeczko z tulipanem, róże wbrew moim obawom całkiem gładko poszły. To już ostatnie w tym roku. I jak zwykle w planach było znacznie, znacznie więcej!
a ostatnie zdjęcie to moje pierwsze zmagania z twist artowymi kwiatkami - bardziej co prawda podobne do gwiazdy betlejemskiej, czyli nie na te święta, no ale cóż przy początkach nie trzeba wybrzydzać...
a ostatnie zdjęcie to moje pierwsze zmagania z twist artowymi kwiatkami - bardziej co prawda podobne do gwiazdy betlejemskiej, czyli nie na te święta, no ale cóż przy początkach nie trzeba wybrzydzać...























































