Posty tematycznie:

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Szczotki ze starej toaletki

Stare skarby, starocie, koronki, minony czas - decu szczotki bardzo niewspółczesne...
(żeby nie było, że żyję wyłącznie serwetkami 'o) - ostatnia jest dla mnie: jak już będę szczęśliwą staruszką, pensjonariuszką Zakładu Utylizacji Starców będę się nią czesała... :o)

niedziela, 30 sierpnia 2009

PPDesign - nowości serwetkowe

Stało się - połowa nowości serwetkowych z PPD wstawiona. Jeszcze około 20 wzorów czeka na zaistnienie w sklepie, ale czas odpocząć...
Moja ulubiona seria to oczywiście ta monochromatyczna, ale jestem równie mocno zakochana w zdobytych wzrorach orientalnych i ornamentowych. Te pierwsze zasługują na uwagę, są niesztampowe, pełne zaskakująco pięknych połączeń - a ja niebanalność cenię sobie bardzo wysoko, tak samo jak nietuzinkowe ujęcie tematu.
Dostałam piękny katalog i myślałam, że przywiozę ich od dystrybutora o wiele więcej. Jestem jednak nieugięta i negocjuję ciągle ściągnięcie z Niemiec tych wzorów, które uważam na wartościowe.
Tym czasem zapraszam do oglądania i komentowania - bo mam do Was prośbę: jestem tak zmęczona, że nie widzę swoich własnych błędów - pomóżcie mi je wyłapać. Moc pozdrowień, Ania (z oklapniętym skrzydełkiem)

Candy u Moligami

U Moligami candy - zauroczona jej poetyką prac dopisuję się do grona chętnych na cukierki.

piątek, 28 sierpnia 2009

Ślubny dzień

10 lat - to już 10 lat minęło odkąd powiedzieliśmy sobie sakramentalne TAK.
10 lat razem – w deszczu, pod wiatr, w palące słońce, w ciszy, w burzy – razem.
Dziękuję Kochany za ten czas. Życie bez Ciebie byłoby puste.
*
Decoupagowo nie wychodzę ze ślubnej tematyki – tym razem skrzynia dla Asi i Marcina – wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!

czwartek, 27 sierpnia 2009

Candy u Alizee

Ach wygrać takiego królika... ach! Candy candy u Alizee - zapraszam.

środa, 26 sierpnia 2009

PPDesign

Mam dobre wieści. Co więcej już dziś jestem podekscytowana! W piątek wybieram się do dystrybutora PPD po serwetkowe nowości. Zamiary mam na conajmniej 50 wzorów, choć wstępnie wybrałam 90 (i to bez zimowych kolekcji). Jeśli obietnica pełnego asortymentu się potwierdzi, weekend zapowiada się pod znakiem wielu nowych ciekawych dekorów. Jeśli nie będą wiały złowieszcze wiatry, w planach mam także wizytę u dystrybutora Fluggera - tankuję do DS lakiery i ciekawe bejce. Tak więc Drzewo Sekretów zaprasza od poniedziałku na szał nowości! Koniec następnego tygodnia jestem wstępnie umówiona z przedstawicielem litewskiej firmy produkującej preparaty do decoupagu. Jeśli testy nowych produktów wypadną pomyślnie, będę miała się czym pochwalić także wśród preparatów. Zamiary są jeszcze poszerzone o farby Marabu, które już obliczam i wyliczam z cennika. Ze względu na swoje osobsite zamiary malowania na jedwabiu, pojawią się farby także i do tego procederu. Się dzieje!

*

a teraz z innej beczki (humor w bardzo krótkich spodenkach):

Rozwiązujemy zagadki wierszowane, trafiamy na zagadkę o dzięciole... ... Jacusiu, no co to jest za ptaszek, który dziobie w drzewo? (po dłuższej chwili namysłu, z odkrywczym okrzykiem): Dziobiec!

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Drzewo Sekretów wita

Ostatnio dni migają mi przed oczami jak fotografie w fotoplastikonie. A wszystko przed moje drzewo... które rośnie, nabiera kształtów i absorbuje całą energię. Dziś pełna mieszanki nadziei i obaw, z głośno bijącym sercem chcę ogłosić: Drzewo Sekretów powołane do życia! Drogie Moje Współuczestniczki w Decu, Siostry we wspólnym spędzaniu wieczorów – zapraszam Was serdecznie do Drzewa Sekretów. W jego cieniu będę się z Wami dzieliła moimi sekretami: dobrym papierem, ciekawymi motywani, niebanalnymi serwetkami, wypróbowanymi preparatami, a także techniką – spękaniami, przecierkami, patynowaniem, bejcowaniem, „krakowaniem”, lakierowaniem, woskowaniem… Na razie na dobry początek 15 odsłon papieru Kartos, w którym od dawna jestem zauroczona i po który regularnie sięgam. W najbliższych planach mam wprowadzenie serwetek IHR, PPDesign, papierów znanych firm jak Tassotti, farb Marabu (które w moich oczach dyskwalifikują resztę), lakierów i bejc Fluggera a także w ciągu roku wiele włoskich papierów – zupełnie nieznanych na polskim rynku a o wspaniałej, szerokiej ofercie. Dajcie się skusić – zerwijcie dla siebie owoc z Drzewa Sekretów.
*
Last days are flashing before my eyes as the photos in fotoplasticon. And all because my tree ... that grows, takes shape and absorbs all the energy. Today, full of a mixture of hope and fear, with the loud beating heart I want to announce: Secrets' Tree called life! Dear My Common-in-déçu Colleagues, Sisters of the common spending evenings - I invite you warmly to the Secrets' Tree . In its shadow, I will share with you my secrets: a good paper, interesting theme, wondrefull napkins, proven preparations, as well as technique - cracks, patina, stain, "cracking", varnishing, waxing ... For now, a good beginning 15 views paper Kartos, which has long charmed me, and after that I reach for regularly. In my immediate plans to introduce the IHR napkins, PPDesign, Tassotti paper sheets, Marabu paints (which in my sight disqualify the rest), varnishes and stains Flügger and within a year many Italian papers - completely unknown to the Polish market (of great, wide range of papers) . Let yourself be tempted - pick up the fruit of the Secrets' Tree .

wtorek, 11 sierpnia 2009

Koty i niezapominajki


Przypomina mi się fraza piosenki "groszki i róże". Joasia ma zielone oczy, a ja tu z niebieskim wystakuję. Za to ten niebieski to jej ulubione niezapominajki, a w nich dwa kociaki, także miła sercu tematyka. Mam nadzieję, że to karkołomne połączenie się spodoba.

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Halo Moto!

Nie, nie, nie - ten chustecznik nie jest dla mężczyzny! Czeka na pewną sympatyczną posiadaczkę i użytkowniczkę Virago. Prosty, surowy, ascetyczny, motoryzacyjny i dla dziewczyny... a dlaczego nie?
Szarawa bejca Syntiloru Ostrężyna, rozwodniona biała farba akrylowa, zdjęcia motoru przerzucone przez filtr "maźnięcia farbą", medium do przenoszenia wydruków laserowych i lakier "touch me". C'est fini.

niedziela, 9 sierpnia 2009

Ślubna kartka z życzeniami

Odważyłam się przygotować samodzielnie kartkę dla Młodych. Nie skrapuję, ba - bladego pojęcia o skrapowaniu nie mam... Chciałam całość zrobić w bieli, ale mnie w ostatniej chwili podkusiło na połączenie dekoru z decoupage, a więc na włączenie zieleni. Nożyczki, punchery, wstążka, szklana kulka i róże z papieru. Tylko tyle.
We wnętrzu przygotowałam prosty digital scrap z użyciem motywu wykorzystanego na sprezentowanej skrzynce ślubnej.
Mam nadzieję, że nie przeładowałam, nie wpadłam w kicz i sztampę. Młodzi na razie milczą, ale może kiedyś powiedzą, czy im się podobało...

czwartek, 6 sierpnia 2009

Ślubna skrzynka na pamiątki

To ostatnia część ślubnego preznetu. Do niedawno pokazanej deseczki dołączymy ślubny kuferek na pamiątki (mi oczywiście takiego brakuje). Pierwotna koncepcja zakładała serwetkę IHR z wiosennymi kwiatami i ślubną serwetkę z gołąbkami, sercem i obrączkami (sztampa prawda?). Odkąd w ręce wpadł mi papier stamperii z przepiękną młodą parą, magnoliami i niezapominajkami wybór ostatecznego wyglądu stał się oczywisty :o). Tak więc na kantach shabby shic z błękitem, biel jako baza, cieniowania przy samych kwiatach, 3 zawijasy różnymi odcieniami niebieskiego, błękitu, turkusu i fioletu; kropeczki z pędzla i lakier touch me. Wewnątrz przepiękna bejca wodna "borówka" syntiloru i magnolia bez dodatków. I usz - zastanawiam się nad tasiemką, ale chyba będzie za dużo tego dobrego. Była szansa, że zabraknie mi czasu na dokończenie, więc jestem zadowolona z zakończenia 6 dni przed ślubem.
Z góry przepraszam za zdjęcia - nijak nie mogę oddać kolorystyki, głowiłam się cały dzień i nie jestem zadowolona z efektów, to nie ten odcień bieli, nie te odcienie błękitów... zdjęcia innych przedmiotów robione tego samego dnia są w porządku, a te zestawiania barw z kuferka robią mi trudności fotograficzne...